Czechy to kraj, w którym jest dużo wysypisk śmieci. Obecnie około połowa wszystkich odpadów komunalnych trafia na wysypiska. Ich produkcja nie spada z roku na rok, więc powierzchnia potrzebna do ich składowania z każdym rokiem się powiększa. Operatorzy wysypisk szukają więc sposobów, żeby dogadać się z sąsiadami. Jedną z możliwości jest dobrowolne gromadzenie danych dotyczących ich wpływu na środowisko za pomocą specjalnych czujników opracowanych przez brneński startup Agdata.

Cały ekosystem pomiarowy firmy Agdata nie jest w stanie wyeliminować wpływu składowiska na otoczenie, ale może skutecznie monitorować, czy nie są przekraczane normy określone przez prawo. Za pomocą sieci czułych czujników umieszczonych na okolicznych terenach nieustannie mierzy i rejestruje wartości substancji wytwarzanych przez składowisko. Dane te operator może następnie w prosty sposób udostępniać np. samorządowi. Lub też samorząd może je mierzyć bezpośrednio, a operator składowiska pokrywa koszty eksploatacji czujników.

Są to tak zwane czujniki R, które mogą monitorować stężenie dwutlenku węgla, dwutlenku azotu, amoniaku lub metanu. Ponadto mogą monitorować stężenie pyłu. Pył może być wytwarzany zarówno przez samo składowisko (zwłaszcza w przypadku składowania np. odpadów budowlanych), jak i przez pojazdy, które dostarczają na nie odpady.

Pomiar pomoże osiągnąć porozumienie

W współistnieniu samorządów i składowisk odpadów zdarzają się sytuacje, w których gminy znajdują się w niekorzystnej sytuacji. W wielu lokalizacjach funkcjonowanie składowiska ma wpływ na całe dzielnice, jednak doraźne pomiary często nie wykazują poważniejszych problemów lub cała sytuacja kończy się nałożeniem kary, która nic nie zmienia.  W tym zakresie konieczna jest zmiana podejścia operatorów składowisk, która ostatecznie może być korzystna dla obu stron. Jeśli operator wykaże, że składowisko nie ma żadnego negatywnego wpływu na otoczenie, może znacznie wzmocnić swoją pozycję podczas negocjacji dotyczących rozszerzenia działalności lub zmiany składowanego materiału.

I właśnie to jest kluczowe dla wielu operatorów. Przynajmniej do końca dekady składowanie odpadów w Czechach będzie przeżywać boom. Chociaż Unia Europejska od dawna skutecznie pracuje nad tym, aby w państwach członkowskich na wysypiskach komunalnych trafiało tylko niezbędne minimum odpadów, rzeczywistość w Czechach jest na razie nieco inna. Jedną z przyczyn jest między innymi odroczenie zakazu składowania odpadów nadających się do wykorzystania i recyklingu, który miał wejść w życie już za dwa lata. Czechy wprowadzą go jednak dopiero w 2030 roku.

Agdata AIR senzor měří znečištění prachovými částicemi PM1.0-PM10, NOx, COx, O3, CO2

Zrozumiałe jest, że nikt z mieszkańców miast i gmin nie chce mieć wysypiska śmieci za swoim domem, a rady miejskie są pod ogromną presją swoich obywateli podczas głosowań nad rozbudową lub zmianą wysypiska. Porozumienie w sprawie przejrzystego udostępniania danych, uzupełnione np. o kary umowne w przypadku przekroczenia monitorowanych limitów, nadmiernego zapylenia lub zapachu, może być często jedynym sposobem na uniknięcie impasu.

Pierwsze przejrzyste pod względem danych wysypisko śmieci na Słowacji

Jedno z pierwszych „przejrzystych pod względem danych” wysypisk śmieci, na którym firma Agdata obsługuje swoje czujniki pomiarowe, znajduje się kilka kilometrów od czeskiej granicy – w słowackiej miejscowości Dubová. Wysypisko należy do miejscowości o tej samej nazwie, która w przeszłości musiała zmagać się m.in. z petycją o natychmiastowe zamknięcie wysypiska. Obecnie zainstalowała w kilku miejscach czujniki R, które między innymi monitorują konkretny wpływ składowiska na mieszkańców – na przykład produkcję cząstek PM lub spalin. Dane z czujników rozmieszczonych na obrzeżach terenu składowiska są przekazywane w czasie rzeczywistym do rady gminy. W przypadku przekroczenia dopuszczalnych wartości może to stanowić ostrzeżenie dla mieszkańców.

Dane dotyczące niebezpiecznych gazów składowiskowych są oczywiście mierzone bezpośrednio w szybach, zgodnie z przepisami. Czujniki firmy Agdata zapewniają w tym przypadku dodatkowe pomiary w kilku miejscach w gminie, a także bezpośrednio na terenie składowiska, i skupiają się również na innych czynnikach. Pomagają one w ten sposób monitorować działalność składowiska i śledzą w czasie rzeczywistym np. dane dotyczące zapylenia lub spalin, które są natychmiast dostępne dla mieszkańców Dubowej na stronie internetowej gminy. Dzięki temu odkryli na przykład, że jakość powietrza w gminie jest często gorsza niż bezpośrednio na składowisku odpadów z powodu ruchu samochodowego.

Zastosowanie nie tylko na wysypiskach śmieci

Wszystkie pomiary nie koncentrują się jednak wyłącznie na składowiskach odpadów, można mierzyć również inne obszary. Kontrola zapylenia danych jest coraz częściej stosowana w przypadku dużych budowli, takich jak autostrady, korytarze lub na przykład centra logistyczne. Podczas usuwania ziemi w porze suchej bardzo często dochodzi do uciążliwości dla otoczenia spowodowanych zapyleniem. W niektórych przypadkach jest ono dodatkowo szkodliwe dla zdrowia.

Podczas prac budowlanych lub rozbiórkowych nie da się oczywiście uniknąć zapylenia środowiska. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy gmin nie powinni domagać się odszkodowań za pośrednictwem swoich samorządów, co jest interesujące również dla samych budowniczych. Odszkodowania oparte na rzeczywistych danych dotyczących stanu powietrza, a nie na subiektywnych odczuciach, mogą znacznie zmniejszyć lub nawet wyeliminować wzajemne konflikty.